Archiwum 22 października 2003


paź 22 2003 In loving memory of Plamka
Komentarze: 1

"O moim przyjacielu..."

 

Plamce - jak ja za tobą tęsknię!

 

Dziś poznałem co to znaczy przyjaźń!!!

Zdobyłem przyjaciela,

jesteśmy sobie tacy oddani.

Ja mu daję strawę, a on

mile spędzone chwile, a

nawet jak czasem o nim zapomnę

on wciąż czeka na mnie i nie pragnie

niczego w zamian.

Życzę każdemu z was takiego przyjaciela.

Takiego jak on - mój kochany

 

Dzisiaj byliśmy razem na łące!!!

Znalazłem kij,

Szybko mu go rzuciłem.

Ja mu dałem chwilę zabawy, a on

ofiarował mi swój uśmiech, a

nawet jak czasem rzucę kij za daleko

on nigdy się nie gniewa i nie wymusza

na mnie pokuty.

Życzę każdemu z was takiego przyjaciela.

Takiego jak on - mój kochany.

 

W tym dniu byliśmy razem u weterynarza...

Straciłem przyjaciela,

Byliśmy sobie tacy oddani.

Zabrałem mu życie, a on

odebrał mi jedyne szczęście, a

nawet jak mu to zrobiłem

on w ogóle się nie zdenerwował i  nie myślał

jak mnie zabić.

Życzę każdemu z was takiego przyjaciela.

Takiego jak on - mój kochany.

 

Ale nie życzę:

-          jego choroby(mój miał raka)

-          posiłku z nim spędzonego(pamiętam jak po raz ostatni chłeptał wodę)

-          wizyty u weterynarza(ta igła..., jak go usypiali)

-          jego śmierci(do tej pory gdy myślę o nim... to płacze)

 

Jestem dorosłym mężczyzną, a nie mogę otrząsnąć się po śmierci

zwykłego, szarego, zapchlonego, niedomytego, czasem wrednego

KUNDLA

I cieszę się, że nie mogę się otrząsnąć bo gdybym zapomniał o nim

To straciłbym to co najcenniejsze: resztki

człowieczeństwa.

(by Lucifel... - wiem, że to kicha jakich mało, ale rozpacz ma swoje prawa)

 

 

666zmierzch666 : :